|
Tutaj podróżnicy ponad miesiąc odpoczywali i nabierali sił, korzystając z gościnności kupców arabskich (w okazywanym Anglikom serdecznym przyjęciu dość dużą rolę odegrał zabrany przez nich list polecający od sułtana zanzibarskiego). Arabowie z Tabory mieli jaśniejszy i pełniejszy obraz geografii wewnętrznych obszarów Afryki Wschodniej niż ci, z którymi rozmawiał w swoim czasie Erhardt. Szczególnie cennnych informacji dostarczył Burtonowi i Speke'owi wiele podróżujący, jak na swój wiek, kupiec Snay bin Amir. Speke wspomina - „kiedy rozwinąłem mapę państw Rebmanna i Erhardta i poprosiłem go, żeby wskazał, gdzie znajduje się Niasa, odpowiedział, że to jest inne jezioro niż Ujiji i leży na południu. Otworzyło nam to oczy na interesujący fakt, ujawniony po raz pierwszy. Wówczas poprosiłem o wyjaśnienie, co oznacza słowo Ukerewe i otrzymałem odpowiedź, że jezioro to leży na północy i jest o wiele większe niż Ujiji. chwilówka Odsłoniło to tajemnicę. Misjonarze połączyli trzy jeziora w jedno. Wielce uradowany z tego powatiu, za pośrednictwem kapitana Burtona zapytałem Sriaya, czy wypływa z tego jeziora rzeka, na co on odpowiedział, że, jak on sądzi, jezioro jest źródłem rzeki Jub" (to znaczy Dżuby, wpadającej do Oceanu Indyjskiego na południu Somalii).
|